Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Elektromobilność
Cele Komisji Europejskiej są jasne – minimum 30 milionów pojazdów o zerowej emisji do 2030 roku. Jednocześnie planowane jest ograniczenie emisyjności z wszystkich gałęzi gospodarki do 55% w porównaniu do poziomu z 1990 roku. Konieczna jest do tego rozbudowa infrastruktury i budowanie kolejnych stacji ładowania samochodów elektrycznych. Czy w Polsce to się uda?

 

 

 

Rozwój elektromobilności w Unii Europejskiej

W realizacji tego scenariusza pomoże „Fit for 55”, czyli pakiet regulacji uznawany za rewolucyjny oraz jeden z najbardziej kosztownych w historii Wspólnoty. Unia jest bowiem przekonana, że tylko zdecydowane kroki są w stanie powstrzymać nieuchronną katastrofę klimatyczną.

Założenia „Fit for 55” dotyczą wszystkich branż, także sektora transportu. Planowane jest m.in. zmniejszenie produkcji aut spalinowych do 2035 roku. Poza tym duży nacisk położono na rozwój infrastruktury, jako elementu wspierającego elektromobilność. Pierwszy etap to milion nowych punktów ładowania aut elektrycznych na terenie Unii do 2025 roku, drugi – 3 miliony do 2030 roku.

Aktualnie największą przeszkodę dla rozwoju sieci stacji ładowania samochodów elektrycznych stanowi nie tyle tempo, ile nierównomierność. Aż 70% wszystkich europejskich ładowarek jest zlokalizowanych w Holandii, Francji i Niemczech. To jedynie 23% całkowitej powierzchni Unii! Oznacza to, że 30% ładowarek jest rozmieszczonych na 70% pozostałej powierzchni [1]. Odzwierciedla to przede wszystkim sytuację gospodarczą poszczególnych państw członkowskich i niższe PKB w Europie Wschodniej, Środkowej i Południowej. Przykładowo Polska ma jedynie 0,8% wszystkich europejskich ładowarek, Hiszpania z kolei 3,3%. Dla porównania – stacje ładowania w Niemczech stanowią niemal 20% wszystkich punktów.

 

Stacje ładowania samochodów elektrycznych w Polsce

W Polsce mamy prawie 30 tysięcy aut z napędem elektrycznym [2]. W ciągu pierwszego półrocza 2021 roku zarejestrowano ich o 134% więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Rośnie też liczba ogólnodostępnych stacji ładowania samochodów elektrycznych. Pod koniec sierpnia 2021 było ich już 1 631, gdzie na każdą stację przypadają średnio dwa punkty [3]. 31% z nich to szybkie ładowarki o dużej mocy (prąd stały, minimum 50 kW). Są zlokalizowane przede wszystkim przy drogach szybkiego ruchu i pozwalają naładować auto nawet w pół godziny. 69% to z kolei punkty ładowania prądem przemiennym o mocy od 2 do 13 kW, montowane przede wszystkim na parkingach przy budynkach mieszkalnych, hotelach i galeriach handlowych. Ładowanie trwa przynajmniej kilka godzin.

Trzeba przyznać, że na terenie Polski pojawia się coraz więcej stacji ładowania samochodów elektrycznych. Do sierpnia 2021 roku uruchomiono ich 264, czyli o 60% więcej niż w analogicznym okresie roku 2020. Z drugiej strony tempo wzrostu wciąż jest zbyt wolne. Dynamicznie rośnie liczba elektrycznych osobówek przypadających na jeden ogólnodostępny punkt ładowania. Jak czytamy w raporcie „Licznik Elektromobilności”, w maju 2019 roku współczynnik ten wynosił 4,4, z kolei w czerwcu 2021 roku było to już 9,1, czyli ponad dwa razy więcej. Przeszkody związane z mało rozwiniętą infrastrukturą zniechęcają kierowców do inwestycji. Dotyczy to szczególnie mniejszych miejscowości, w których ładowanie samochodu jest wręcz niemożliwe.

elektryk

Jak Polska będzie rozwijać elektromobilność?

Wkrótce ma się to zmienić. Rząd pracuje bowiem nad projektem rozporządzenia w sprawie warunków udzielania pomocy publicznej na budowę infrastruktury ładowania samochodów elektrycznych oraz o napędzie wodorowym. Prawdopodobnie rozporządzenie będzie  dotyczyć szybkich ładowarek. Finansowym wsparciem – do 50% kosztów kwalifikowanych – będą obejmowani przedsiębiorcy, jak również jednostki samorządu terytorialnego, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe. Dzięki dopłatom powstanie około 14-15 tysięcy punktów ładowania.

Czy dopłaty wystarczą, aby zapewnić w Polsce dobre warunki do inwestycji w auta elektryczne i nadgonić kraje Europy Zachodniej? Trudno to przewidzieć. 15 tysięcy nowych punktów ładowania to jednak dobry sposób na przyspieszenie rozwoju elektromobilności.

[1] Dane kampanii społecznej elektromobilni.pl

[2] Raportu „Licznik Elektromobilności” przygotowany przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego i Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych. Dane na koniec sierpnia 2021 roku.

[3] Jak wyżej.

 

Elektromobilność
Cele Komisji Europejskiej są jasne – minimum 30 milionów pojazdów o zerowej emisji do 2030 roku. Jednocześnie planowane jest ograniczenie emisyjności z wszystkich gałęzi gospodarki do 55% w porównaniu do poziomu z 1990 roku. Konieczna jest do tego rozbudowa infrastruktury i budowanie kolejnych stacji ładowania samochodów elektrycznych. Czy w Polsce to się uda?

 

 

 

Rozwój elektromobilności w Unii Europejskiej

W realizacji tego scenariusza pomoże „Fit for 55”, czyli pakiet regulacji uznawany za rewolucyjny oraz jeden z najbardziej kosztownych w historii Wspólnoty. Unia jest bowiem przekonana, że tylko zdecydowane kroki są w stanie powstrzymać nieuchronną katastrofę klimatyczną.

Założenia „Fit for 55” dotyczą wszystkich branż, także sektora transportu. Planowane jest m.in. zmniejszenie produkcji aut spalinowych do 2035 roku. Poza tym duży nacisk położono na rozwój infrastruktury, jako elementu wspierającego elektromobilność. Pierwszy etap to milion nowych punktów ładowania aut elektrycznych na terenie Unii do 2025 roku, drugi – 3 miliony do 2030 roku.

Aktualnie największą przeszkodę dla rozwoju sieci stacji ładowania samochodów elektrycznych stanowi nie tyle tempo, ile nierównomierność. Aż 70% wszystkich europejskich ładowarek jest zlokalizowanych w Holandii, Francji i Niemczech. To jedynie 23% całkowitej powierzchni Unii! Oznacza to, że 30% ładowarek jest rozmieszczonych na 70% pozostałej powierzchni [1]. Odzwierciedla to przede wszystkim sytuację gospodarczą poszczególnych państw członkowskich i niższe PKB w Europie Wschodniej, Środkowej i Południowej. Przykładowo Polska ma jedynie 0,8% wszystkich europejskich ładowarek, Hiszpania z kolei 3,3%. Dla porównania – stacje ładowania w Niemczech stanowią niemal 20% wszystkich punktów.

 

Stacje ładowania samochodów elektrycznych w Polsce

W Polsce mamy prawie 30 tysięcy aut z napędem elektrycznym [2]. W ciągu pierwszego półrocza 2021 roku zarejestrowano ich o 134% więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Rośnie też liczba ogólnodostępnych stacji ładowania samochodów elektrycznych. Pod koniec sierpnia 2021 było ich już 1 631, gdzie na każdą stację przypadają średnio dwa punkty [3]. 31% z nich to szybkie ładowarki o dużej mocy (prąd stały, minimum 50 kW). Są zlokalizowane przede wszystkim przy drogach szybkiego ruchu i pozwalają naładować auto nawet w pół godziny. 69% to z kolei punkty ładowania prądem przemiennym o mocy od 2 do 13 kW, montowane przede wszystkim na parkingach przy budynkach mieszkalnych, hotelach i galeriach handlowych. Ładowanie trwa przynajmniej kilka godzin.

Trzeba przyznać, że na terenie Polski pojawia się coraz więcej stacji ładowania samochodów elektrycznych. Do sierpnia 2021 roku uruchomiono ich 264, czyli o 60% więcej niż w analogicznym okresie roku 2020. Z drugiej strony tempo wzrostu wciąż jest zbyt wolne. Dynamicznie rośnie liczba elektrycznych osobówek przypadających na jeden ogólnodostępny punkt ładowania. Jak czytamy w raporcie „Licznik Elektromobilności”, w maju 2019 roku współczynnik ten wynosił 4,4, z kolei w czerwcu 2021 roku było to już 9,1, czyli ponad dwa razy więcej. Przeszkody związane z mało rozwiniętą infrastrukturą zniechęcają kierowców do inwestycji. Dotyczy to szczególnie mniejszych miejscowości, w których ładowanie samochodu jest wręcz niemożliwe.

elektryk

Jak Polska będzie rozwijać elektromobilność?

Wkrótce ma się to zmienić. Rząd pracuje bowiem nad projektem rozporządzenia w sprawie warunków udzielania pomocy publicznej na budowę infrastruktury ładowania samochodów elektrycznych oraz o napędzie wodorowym. Prawdopodobnie rozporządzenie będzie  dotyczyć szybkich ładowarek. Finansowym wsparciem – do 50% kosztów kwalifikowanych – będą obejmowani przedsiębiorcy, jak również jednostki samorządu terytorialnego, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe. Dzięki dopłatom powstanie około 14-15 tysięcy punktów ładowania.

Czy dopłaty wystarczą, aby zapewnić w Polsce dobre warunki do inwestycji w auta elektryczne i nadgonić kraje Europy Zachodniej? Trudno to przewidzieć. 15 tysięcy nowych punktów ładowania to jednak dobry sposób na przyspieszenie rozwoju elektromobilności.

[1] Dane kampanii społecznej elektromobilni.pl

[2] Raportu „Licznik Elektromobilności” przygotowany przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego i Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych. Dane na koniec sierpnia 2021 roku.

[3] Jak wyżej.

 

Strona 2

Być dwa kroki do przodu – o efektywnej logistyce w zakładzie produkcyjnym

#ZieloneKąty – nowe drzewa w gminie